O.S.T.R - Po co
Tekst :
Ludzie nie wiedzą, dokąd iść, bo nie ma czasu
Droga miała pokazać zysk, nie błąd kompasów
Kończy się zasób naszych chwil, to dla rodaków
Znaczy może tyle, co nic, to kwestia smaku
Zamiast żyć jak śmieć wożąc dupę w pałacach
Wolę mieć w życiu cel, choćbym miał zacząć od żebraka
Nie spłonę jak Manhattan, choć nie potrafię latać
Latam tu, kiedy bakam a wtedy nie potrafię płakać
Patrząc na mapę świata, gdzie szatan jak bumerang
Wraca na plakatach, tu w pomnożonych stratach
To atak a nie wybacza nikt, bo
Ludzie tylko o sobie myślą i ja też mam ten syndrom
Wiem, nie mam mordy Paris Hilton i dzięki Bogu
Pierdolić billboard, bo mniej mam wrogów
I pomału do przodu, mijam te same bloki
Z poprzedniej epoki, śmigam po nich jak Rocky
Każdy tu psioczy na nas, że w głowach tylko nam marihuana
Wiesz, mam taki zamiar, ale stać mnie tylko na grama
Więc zapalę później i tak, brat, spędzę pewnie całe popołudnie
Związany z łóżkiem, najwyżej usnę
Czy coś mnie ominie? Lechu zginie
Otworzę oczy i znów obudzę się w tym samym filmie
To czysty skandal, bynajmniej dziwne
Choć nie gra Janda, życie zapierdala bydłem
[x2]
Chciałbym się obudzić raz okupując tron
Mieć swój dom, basen i poczuć się jak ziom
Ale po co mi to w sumie?
Wiesz to niepotrzebne, bo żyję jak lubię
[zwrotka angielska]
Ej to mój świat, ja mam, wiesz, ten dar tu
Idę tędy, ale nie na skrót
Tego hajsu mogę być wyrobem jak reszta
Zamiast tego biorę to, co moje i spieprzam
Wolę tutaj mieszkać, wiesz, niż na Bali
Stać za mikrofonem niż ćpać koks w Miami
Mieć wybór jakiś, po co mi lans tu?
Mój styl to bugi, duża bluza plus kaptur
Nie w moim barku, ej, Don Perignon
Mam flow, gram ten rap, po to mi głos
Wiesz, tak żyję wciąż, to mi pasi choć na styk
Wolę mieć to coś i móc napić się z braćmi
Więc dalej ja w tym, brat, to jest opcja
Ej, nie chcę pałacy, bo ich nie ma teofka
Wiesz, wolę tu zostać, to łatwe
Tia, bo to, co mam jest skarbem Inne utwory
Miłości nie ma dziś Słowo to siła Mówisz W oceanie zmysłów Cisza przed burzą Ty sobie możesz Człowiek z przyszłości Nie napiszę Boże igrzysko 1980 Kochana Polsko Problemy ABC Biznes Losowe utwory
Verse One: Guru
No way you ll never make it
Come with the weak shit, I break kids
Step into my zone, mad rhymes will stifle ya
Lines like rifles go blast when I kick some ass
A lot of rappers be like one time...
New York, New york is where we live and we re thorough
Never taking shorts cuz Brooklyn s the borough
Peace to Uptown, to queens and the Bronx
Long Island and Jersey get as fly as they want
Where we rest is no joke
So...
Us, we’re coming and we go away,
Always try to find the right way,
We’re trying as we’re passing by,
Day and night.
And we try, try to make the right decisions,
Yes we do,
And we try, try to find the right...
[girl giggling]
Girls, on, the floor
[Verse 1]
You made me take a look at me
At all the flaws and what could be
And all the things that you would reap
Was hidden in me, I didn t wanna see, what was troublin me
[Interlude]
You brought your sledgehammer, comin down with the BOOM
I mean I fell...
Well, I still remember you saved me from drowning
Now there´re walls between us that I can´t tear down
We were so enchanted, our love was embedded
In the river`s water but the water ran dry
Now I´m parking in front of her house, I miss her beautiful face
Like...